Forum Sarah Brightman Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Trans - Siberian Orchestra
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Sarah Brightman Strona Główna -> Muzyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lubisz TSO?
Tak
14%
 14%  [ 1 ]
Absolutnie!
14%
 14%  [ 1 ]
Oczywiście
0%
 0%  [ 0 ]
To pytanie retoryczne
0%
 0%  [ 0 ]
Wręcz kocham!
14%
 14%  [ 1 ]
Jakże śmiał(a)bym nie?
0%
 0%  [ 0 ]
Nie znam, ale jak poznam to polubię
0%
 0%  [ 0 ]
Nie. I mam pełną świadomość, że narażam się Daraenie
57%
 57%  [ 4 ]
Wszystkich Głosów : 7

Autor Wiadomość
JohnyG



Dołączył: 07 Lut 2009
Posty: 1982
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź

PostWysłany: Nie 15:07, 14 Lis 2010    Temat postu:

1) Czy Wy też macie 'Upper Darby' 1999 w tak fatalnej jakosci?
2)Nie wiem ,być może Daraena zechce mnie zastrzelić(?)
ale mnie TSO przypomina 'Queen' z najlepszych czasów i chwała im za to.
Ale trzeba znać całe płyty 'Oueen' a nie 'Radio Ga Ga' Evil or Very Mad
http://www.youtube.com/watch?v=pOYyDg_RJVs&feature=related
I to jest mistrzostwo Świata w Crossovers Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cassandra
Sanchali Naishadha


Dołączył: 17 Lut 2009
Posty: 714
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 15:36, 14 Lis 2010    Temat postu:

Ekhm, może i jest trochę prawdy w tym, co mówisz. Ale ja bym była ostrożna z wszelkimi porównaniami.
A tak bardzo a propos. Właśnie ten pan śpiewa rolę Mefista i Lieutenanta na płytach TSO. W sumie daleko nie trzeba było szukać...
http://www.youtube.com/watch?v=-R2eh_DqhI4 Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JohnyG



Dołączył: 07 Lut 2009
Posty: 1982
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź

PostWysłany: Nie 16:29, 14 Lis 2010    Temat postu:

Dzięki wielkie.Super wykonanie.
Ale własnie dlatego że Jeff starał się wiernie naśladować Mistrza Freddiego.
I trzeba pamiętać że Freddie był Kompozytorem , Aranżerem i wykonawcą (piano,vocal) tych arcydzieł.A solówka Briana M. zagrana co do nutki,jak w oryginale Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cassandra
Sanchali Naishadha


Dołączył: 17 Lut 2009
Posty: 714
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 16:35, 14 Lis 2010    Temat postu:

Nie sądzę, by wykonanie było genialne dlatego, że Jeff starał się nasladować Freddiego (a w ogóle naśladował?). Na pewno Mercury nie był dla niego mistrzem, jeśli chodzi o śpiew. Z pewnością go podziwiał, ale śpiewu to on się od niego nie uczył.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Cassandra dnia Nie 22:40, 14 Lis 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JohnyG



Dołączył: 07 Lut 2009
Posty: 1982
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź

PostWysłany: Nie 16:41, 14 Lis 2010    Temat postu:

Według mnie bardzo szkoda Twisted Evil

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cassandra
Sanchali Naishadha


Dołączył: 17 Lut 2009
Posty: 714
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 16:47, 14 Lis 2010    Temat postu:

Raczysz żartować.

Julia postanowiła swoje dorzucić:
1) Jeśli chodzi o technikę, to o ile słuchając Freddiego uszy więdną, o tyle słuchając Jeffa można z zachwytu unieść się metr nad ziemię.
2) Nie ma szans, by Mercury wyśpiewał partie chociażby Mefista (więc kto tu ma się od kogo uczyć?!)
3) Nie ma mowy o żadnym naśladowaniu, bo żaden baryton nie jest na tyle głupi, by naśladować tenora.
4) Gdyby Jon usłyszał, że ktoś porównał Queen i TSO to z osłupienia zwaliłby się na ziemię. I to z taką siłą, że zostaby po nim tylko dziura w podłodze. Ich muzyka jest skrajnie różna.
5) Zgadza się, że Jeff podziwiał Frediego jako osobowość sceniczną. Ale na pewno nie uważał go za genialnego wokalistę.

Co zapamiętałam, to zapisałam. Zdaje mi się, że coś pominęłam. Jeśli tak, to Daraena nie omieszka tego dodać.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Cassandra dnia Nie 22:40, 14 Lis 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JohnyG



Dołączył: 07 Lut 2009
Posty: 1982
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź

PostWysłany: Nie 19:42, 14 Lis 2010    Temat postu:

Problem leży w tym że ja słucham TSO ,WT itp.,a Wy nie słuchacie Queen czy ELO,bo żal Wam Waszego cennego czasu na słuchanie dziadków.I wielki błąd ,bo to wszystko już było i to w lepszej jakości!
Gdyby nie The Beatles , Queen czy ELO nie było by żadnej TSO Evil or Very Mad

A tak na marginesie odnoszę wrażenie,że Daraena swoim zachowaniem zaczyna odstraszać coraz więcej osób z forum Sad


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cassandra
Sanchali Naishadha


Dołączył: 17 Lut 2009
Posty: 714
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 21:45, 14 Lis 2010    Temat postu:

1) Nie duszukuj się powodów, dla których słuchamy tych a nie innych wykonawców, bo wychodzi Ci z tego zwykła zgadywanka. Akurat wiek muzyka nie ma tu nic do rzeczy. Słuchamy nawet tych, którzy od dwustu lat leżą w grobie.
2) Nie uogólniaj. To, że coś jest starsze, nie oznacza, że jest lepsze. Tylko Ty masz do tego sentyment i nie stać Cię na obiektywną ocenę. (Pomimo której i tak można wybierać wedle własnego uznania.)
3) Nie twierdź, że gdyby nie Twoi idole to świat muzyczny by się zawalił. Każda zmiana w muzyce jest procesem i nie jest dokonywana przez jednego artystę. Ktoś wykaże się inwencją, pięćdziesięciu innych dołączy do tego własny pomysł, stu następnych odejmie jedno, a doda drugie. (A to i tak wielkie uproszczenie, bo z tego robi się osobny przedmiot na studiach.)
A np. tacy The Beatels to niby spłynęli z nieba niczym dar boży? Zaczynali od zera i położyli podwaliny pod wszelkie obecnie znane gatunki muzyczne? Nawet heavy metal?
Naprawdę ich doceniam, nie neguję ich osiągnięć (chociażby dlatego, że ich nie znam). W swoim kręgu z pewnością są wielcy (i to zasłużenie). Ja po prostu nie lubię ich muzyki.
4) I zgadza się, nasz czas jest cenny. Z powodów czysto zawodowych czas, jaki mogłabym poświęcić na zgłębianie twórczości zespołu, który zniechęcił mnie do siebie już trzema pierwszymi piosenkami, jaki usłyszałam (ELO), wolę przeznaczyć na porównywanie budowy skaposzczetów i wieloszczetów, czy też na zapoznanie się z różnicami między pałką wąskolistną, a p. szerokolistną.
5) Nie mam zamiaru Cię gnębić. Ale nie widzę nic złego w tym, że wskażę Ci, gdzie wykazałeś się ignorancją. Ja nie wypowiadam się na tematy, na których się nie znam. Tekst: "Szkoda, że Jeff nie uczył się śpiewu wzorując się na Freddiem" świadczy o Twoim braku znajomości techniki śpiewu. Zatem łaskawie mógłbyś się nie wypowiadać. Zostawić ocenę tym, którzy się na tym znają. Oczywiście nie mam nic przeciwko temu, że ubóstwiasz Frediego. Ale przecież nie trzeba popadać w ślepe zafascynowanie. Nie możesz powiedzieć czegoś w stylu: "Fakt, Jeff śpiewa lepiej technicznie, ale ja ubóstwiam barwę głosu, interpretację Freddiego. Poza tym podoba mi się jego wizerunek sceniczny. A przecież na to, czy lubimy jakąś piosenkę wpływa wiele czynników, m.in wygląd artysty, zachowanie na scenie itp." Wtedy zostałbyś zrozumiany.
6) Julia nie jest wredna z definicji. Fakt, jest bardzo bezpośrednia i nie przebiera w słowach. Ale skoro ktoś mówi coś, z czym nie wszyscy muszą się zgodzić, powinien się liczyć z tym, że usłyszy zdanie skrajnie różne od swojego. Muzyka jest jej światem. We mnie pewnie krew by się zagotowała, gdybyś powiedzial, że polskie rybactwo dalekomorskie upadło tylko i wyłącznie z powodu naszych kłusowników, a limity połowowe narzucone nam przez UE mają tu marginalne znaczenie. I to tylko na podstawie tego, że widziałeś faceta przetrzebiającego trocie odbywające tarło w pobliskiej rzeczce, więc dysponujesz czymś więcej, niż tylko wiedzą książkową.
Choć z drugiej strony tekst w stylu John Lennon śpiewa lepiej, niż Josh Groban, bo to legendarny John Lennon też wyprowadziłby mnie z równowagi.
Julię mogę zrozumieć, Ciebie - nie.

A tak podsumowując. Pamiętaj, że wielu obecnie tworzących muzyków może w przyszłości być określanych mianem "legendarnych". Mogą stać się ikonami. Nie umniejszaj zatem ich wartości.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Cassandra dnia Pon 7:38, 15 Lis 2010, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Chris-43
Administrator


Dołączył: 26 Wrz 2010
Posty: 2997
Przeczytał: 7 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Niepla

PostWysłany: Nie 22:28, 14 Lis 2010    Temat postu:

No teraz to powinna tutaj wkroczyć Nasza Lorenka (mamcia) i załagocic spór miedzy córeczką-Cassi i synem Johnym- bo chyba wszyscy mamy do niej olbrzymi szacunek- nieprawdaż Question





Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cassandra
Sanchali Naishadha


Dołączył: 17 Lut 2009
Posty: 714
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 22:39, 14 Lis 2010    Temat postu:

Oczywiście, że mam do niej szacunek. Ale to nie przeszkadza mi uparcie twierdzić, że Jeff Scott Soto śpiewa lepiej, niż Freddie Mercury.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Chris-43
Administrator


Dołączył: 26 Wrz 2010
Posty: 2997
Przeczytał: 7 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Niepla

PostWysłany: Nie 22:48, 14 Lis 2010    Temat postu:

Oczywiście, że masz do tego prawo i ja tego nie neguje- tylko w wyniku tych postów stwierdzam, że zarówno Ty masz dużą wiedzę na temat swoich ulubieńców jak i Johny

Cool



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JohnyG



Dołączył: 07 Lut 2009
Posty: 1982
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pon 20:32, 15 Lis 2010    Temat postu:

W przeciwieństwie do Was nie obrażam ,nie poniżam i nie ośmieszam Waszych idoli ,co Wy róznymi wyszukanymi epitetami czynicie nagminnie.
I to jest prosta droga do tego ,że możecie na tym forum zostać we dwie.
Jak widać juz do tego bliziutko.
Zamiast forum Sary będzie piękne forum Josha Grobana i TSO !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Daraena
Dramatic Pervert Soprano


Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 902
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław, okazyjnie Szczecin

PostWysłany: Pon 20:54, 15 Lis 2010    Temat postu:

Tylko tak się składa, że mamy swoje tematy, gdzie się udzielamy. Nie czujemy specjalnej potrzeby pisania o ciuchach Sary (z prostej przyczyny, interesuje nas ona jako wokalistka, a nie modelka), jak na razie: TSO jest w trasie i jest z tego pełno filmików i wymienili kadrę i w ogóle dużo się dzieje i niedługo dają koncert w Berlinie na który się wybieramy - to mówimy o nich. Josh cały czas pracuje, nagrywa filmiki dla fanów, nagrał nową płytę, która jest genialna i przełomowa - to nim się zajmujemy. Sarah nie robi nic by zwrócić sobą uwagę, więc chwilowo nie mamy czasu zajmować się odgrzewanymi kotletami i podziwiać granego non-stop od "n" lat "TTSG".

Co najmniej dziwne jest, że narzekasz na to, że gadamy o TSO WŁAŚNIE w temacie o TSO.

Kiedy obraziłam jakoś Twoich idoli? Mówiąc że mi się nie podobają i technicznie to leży i kwiczy (w niektórych przypadkach)? To nie jest obrażanie. Obraziłabym, mówiąc, że np. "tylko kretyni tego słuchają". Ale wiem, rozumiem, masz sentyment. Co wcale nie znaczy, że to co stare jest lepsze. Wręcz zakładałabym radosną drogą progresu - co znaczy, że im nowsze tym lepsze (wiadomo, zależy od dziedziny).


Rozumiem (a raczej nie rozumiem, ale dobra), że widzisz (słyszysz?) podobieństwa między TSO a Queen, ale z przykrością muszę stwierdzić, że to dwa różne gatunki. Zresztą, TSO powstało z Savatage, a Savatage w dużej mierze opierało się na założeniach muzyki poważnej (no i wiadomo, heavy metalu, ale nie bez powodu dużo osób zalicza ten zespół do gatunku "wagnerian rock". A zresztą oni to totalny crossover przez wszystkie płyty i wszystkie gatunki, łącznie z glamem). Poza tym główna sprawa - Queen nigdy nawet nie wpadli na to, by nagrać concept płytę, ale akurat tworzyli w takim gatunku, gdzie się tego nie robi.
Prosiłabym bez ironii w stylu "a bo wy znacie tylko Radio Gaga" bo to niekoniecznie prawda. Piosenki Queen są naprawdę wspaniałe (wiadomo, nie wszystkie, ale mają swoje prawdziwe perełki), jednak bardziej z potencjałem niż od razu ideały. Wykonania były takie jak czasy, w których te piosenki powstawały - bunt przeciw formom i zasadom, pomieszanie i wyrażanie siebie - co zwykle kończy się chaosem, jak i w tym przypadku. Ja rozumiem, że emocjonalny wokal, że rozdzierający serca i dusze i tak dalej. Ale osoby, które tamtego "ducha" nie czuły i żyją w innych czasach nie oceniają tego przez pryzmat przeszłości, lecz patrzą na tym obiektywnym okiem.
Mało która legenda jest rzeczywiście aż tak dobra jak się powtarza. I zgadzam się, bez Queenów nie byłoby dzisiejszej muzyki. Ale i ona byłaby inna bez Beatlesów, bez króla rock'n'rolla, bez buntowniczego Twisted Sister i komercjalnego Europe. Jakie piękne piosenki śpiewałby dzisiaj Peter Joback gdyby nigdy nie było takich wykonawców jak Neil Diamond, Shirley Bassey czy Liza Minelli?
Bardzo się interesuję historią muzyki, gdzie widać określony schemat. I tak dla przykładu: w epoce baroku prawdziwym mistrzem był Pachebel, Jan Sebastian Bach natomiast był niemalże nieznany i niedoceniany. Wiek XIX (200 lat później!) zreformował to i dziś każdy zna choćby nazwisko imć Bacha, a Pachebela znają najwyżej słynny kanon (a to i tak nie wszyscy). Z muzyką rozrywkową jest podobnie - dzisiaj dorośli uważają za legendy tych, którzy grali za ich młodości (i tak będzie jak młodzi staną się starszymi), ale tylko próba czasu kilku stuleci zadecyduje, kto tak naprawdę zostanie okrzyknięty legendą. Cóż, prawa historii.

Przepraszam za wywód, ale parę rzeczy trzeba było sobie wyjaśnić. Johnyego proszę o nie nazywanie mnie "wredną" i inne podobne rzeczy, bo nie dość że czuję prawo to dodatkowo obowiązek spojrzenia na niektóre sprawy obiektywnym okiem. No i przede wszystkim nie jest to PRL i mogę się wypowiedzieć na dowolny temat, o ile to uargumentuję.
Mój drogi, coś mi się zdaje, że faworyzujesz przeszłość nie dlatego, że stara muzyka była lepsza, tylko dlatego, że przypomina Ci ona jak sam byłeś młody.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Sarah Brightman Strona Główna -> Muzyka Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
Strona 4 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Programosy.
Regulamin