Forum Sarah Brightman Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

2003 | Harem
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Sarah Brightman Strona Główna -> Dorobek twórczy Sary / Albumy studyjne/Single
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Konrad
Sarahmaniac Fantasia


Dołączył: 04 Lut 2009
Posty: 746
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków

PostWysłany: Czw 23:02, 05 Lut 2009    Temat postu: 2003 | Harem

Płyta wydana w 2004 roku, utrzymana w klimacie arabskim. Płyta jest jak zwykle w przypadku Sary cudowna, melancholijna, piękna, niezwykła i wzruszająca.

Harem
Pierwszy i niesamowity utwór na płycie. Spokojny początek, któremu towarzyszy anielski głos Sary przemienia się w danceowy utwór, który od razu mi się spodobał, nie lubię takiej muzyki, ale te bity strasznie mi się spodobały, dodały poweru.
What A Wonderful World
Sarah wykonała ten cover genialnie. Ten utwór jest cudowny, wzruszający i przede wszystkim bardzo optymistyczny, dla mnie chociażby, mogę bez końca go słuchać.
It's A Beautiful Day
Pokochałem ten utwór, Sarah wykorzystała w nim Un Bel Dil z Madame Butterfly, tylko, że w połączeniu z bitami. Jest to jeden z mroczniejszych utworów Sary jeśli weźmiemy pod uwagę tekst.
What You Never Know
Wzruszający, leciutki i bardzo spokojny utwór. Sarah śpiewa w nim niezwykle delikatnie, aż łza może się w oku zakręcić.
Journey Home
Jeden z moich ulubionych utworów na płycie. Z początku miło i anielsko, później bicik, a pod koniec jak Sarah zaczyna śpiewać to aż głośniki pękają.
Free
Utwór utrzymany w elektronicznym klimacie, wolny i jak dla mnie taki średni, w utworze tym zagrała na skrzypcach Nigel Kennedy.
Mysterious Days
Niezły utwór, w klimacie Maroka, ale specjalnie za nim nie szaleję.
War Is Over
Przepiękny utwór, a zarazem bardzo smutny, w utworze tym pokazał swoje Nigel Kennedy, a także irański piosenkarz Kadim Al Sahir, ubóstwiam ten utwór.
Misere Mei
Intro, takie średnie.
Beautiful
Kolejny spokojny utwór, może się wydawać monotonny, ale ma w sobie coś co niesamowicie przyciąga.
Arabian Nights
Mój ulubiony utwór z tej płyty. Jest po prostu nieziemski, kapitalny i cudowny. Najbardziej lubię z niego część pierwszą "Scimitar Moon" podczas tego zawsze mnie dreszcze przechodzą, zawsze mam oczy zamknięte podczas słuchania, ten moment przenika w zakamarki duszy, a także ostatnia rockowa część "Alone" cudo jednym słowem.
Stranger In Paradise
Kolejny utwór wykonany pierwszy raz przez kobietę, tylko teraz nie mogę znaleźć kto go w oryginale wykonuje, ale na pewno ktoś tu wie.
Until The End Of Time
Jak zwykle spokojny utwór, Sarah bardzo miło śpiewa, zwłaszcza jak sobie tak trochę skrzeczy, bardzo to lubię.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Daraena
Dramatic Pervert Soprano


Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 902
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław, okazyjnie Szczecin

PostWysłany: Czw 23:08, 05 Lut 2009    Temat postu:

No i cóż mogę dodać do Twojej recenzji Child, poza tym, że zgadzam się w 100 procentach? Grin Mała uwaga: dopóki nie zwróciłam uwagi na włoski tekścik na początku "It's a beautiful day" sam pomysł, że ta piosenka miałaby być mroczna prowokował u mnie wybuch śmiechu Laughing
Ale swoją drogą pięknie oddany został klimat Haremu na koncercie w Bukareszcie... Gdyby tylko jej zabrano te złote/srebrne kozaczki...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lori
The Phantom Of The Opera


Dołączył: 27 Cze 2007
Posty: 2878
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Stąd

PostWysłany: Sob 9:59, 07 Lut 2009    Temat postu:

Daraena napisał:
Gdyby tylko jej zabrano te złote/srebrne kozaczki...

Ależ czemu? Właśnie niesamowicie w nich wygląda! Twisted Evil
Co do albumu Harem. Uwielbiam go! Kocham klimat arabski. Każdy utwór na płycie! Wątpię, żeby Sarze udało się nagrać następny album na miarę Haremu. Symphony wydała po trzech latach przerwy, ale czegoś brakuje mi na tej płycie. Natomiast "Harem" jest perfekcyjny w każdym calu. A ten kto nie jest przekonany do tego albumu, niech obejrzy koncert "Live From Las Vegas". Piękna muzyka w połączeniu z baśniową atmosferą przenosi nas do raju Najbardziej uwielbiam tytułowy "Harem", "Beautiful". "War Is Over" oraz "Arabian Nights". Ja natomiast najbardziej lubię ostatnią część Arabian:
"...Melodies unspoken
Flowing from the lotus of my heart
Ending where we start
Promises unbroken
Promising a never-ending fire
Of love beyond desire
Ending where we start"

Słowa napisała oczywiście Sarah.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Daraena
Dramatic Pervert Soprano


Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 902
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław, okazyjnie Szczecin

PostWysłany: Nie 1:01, 15 Lut 2009    Temat postu:

Zależy; na początku słuchania Sary właśnie za Haremem nie przepadałam. W złotych kozaczkach i body wygląda jak... ceniąca się pani spod latarni. Znacznie bardziej wolę uczuciowy/klasyczny/wzniosły/lekki/urozmaicony/różnoraki charakter "Symphony", choć niezaprzeczalnie "Harem" za pomocą muzyki przedstawia widoki, zapachy, uczucia, pozwala nam dotknąć innej kultury, zobaczyć niedostępny świat, a robi to bez żadnej krzywdy dla tego dziedzictwa

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JohnyG



Dołączył: 07 Lut 2009
Posty: 2276
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pon 9:27, 16 Lut 2009    Temat postu:

Są różne gusty.Pan Bóg tak to urządził żebyśmy mogli podyskutować.Oczywiście doceniam powagę i dostojeństwo Royal Albert Hall czy Symphony in Vienna,jednak wejście DIVY w Live in Las Vegas jest powalające,szczególnie gdy się ogląda pierwszy raz. SARAH wygląda jak Anioł. Wiem-Daraena uważa że nie ma aniołów w złotych kozaczkach.
Ja już wiem że są! No to się powtórzę She is BELLISSIMA DIVA SARAH AUGUSTA MAGNA . No!!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Konrad
Sarahmaniac Fantasia


Dołączył: 04 Lut 2009
Posty: 746
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 19:47, 17 Lut 2009    Temat postu:

A ja mam potrzebę napisania paru słów o najlepszym utworze Sary czyli "Arabian Nights". Nie wiem jak to się dzieje, ale prawie zawsze najdłuższy utwór staje się moim ulubionym Smile to do dzieła...

Utwór jest podzielony na pięć cudownych części, podczas których cały czas mam dreszcze.
Rozpoczyna się częścią "Scimitar Moon" bardzo klimatycznie, Sarah śpiewa z takim przejęciem w głosie i wzruszeniem, że czujemy ten moment na własnym ciele. Jak ona cudownie wyśpiewuje każde słowo tego nie da się opisać, bo tak naprawdę trzeba to poczuć, nie da się tego opisać. Jest to moja ulubiona część.
Następnie mamy "Voyage" którą rozpoczynają bębny, a później dochodzi bas i arabski klimat. W tym fragmencie czujemy Maroko, można się rozmażyć, że właśnie siedzimy na Saharze, wiatr owiewa nam twarz, mamy zamknięte oczy, a gdzieś z daleko dochodzi anielski głos Sary...
Trzecia część "Promise" jest niezwykle wzruszająca, cudny głos Sary świetnie wpasowuje się z delikatną gitarką w tle oraz ze wszystkimi ozdobnikami, miód dla uszu, czujemy ulgę na duszy, którą mogę porównać do oazy, po prostu jak w raju.
Czwarta część "Hamesha" ropczynają elektroniczne bity oraz krzyki, do których dochdzą bębny i tu Sarah śpiewa w kolejnym języku, chyba jest to arabski albo hidnuski, nie wiem nie znam się, ale strasznie mi się podoba, Afryka staje nam przed oczyma.
I ostatnia niezwykła część "Alone" przy której wymiękam, jest tak piękna jak sama Sarah. Przejście z Hamesha jest świetne, zaczynające się bębnami i przechodzące w gitary, perkusje, bas i skrzypce. W połączeniu z przepięknym tekstem jest to niezwykle melancholijne i napewno niejedna osoba się podczas tego momentu rozmarzyła, Sarah śpiewa z takim przejęciem, że przestajemy myśleć o wszystkim co nas otacza, a sama końcówka jest boska. Jak ja kocham ten utwór Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JackW



Dołączył: 19 Mar 2009
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 23:07, 19 Mar 2009    Temat postu:

Kiedy właczam Harem ddo mojego playera

... wszystko przestaje mieć sens ... bo
ta muzyka...
ten głos...
ten pomysł na tak piękną płyte...

TO MOJA ULUBIONA PŁYTA SARAH
i myśle ze to najlepszy album na swecie !!!
to przez ten album pokochałem Sarah Brightman...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez JackW dnia Czw 23:08, 19 Mar 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cassandra
Sanchali Naishadha


Dołączył: 17 Lut 2009
Posty: 714
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 10:41, 04 Wrz 2009    Temat postu:

Mój post będzie tu nie pasować. Chyba jestem jedyną osobą, która nie przepada za tym albumem.

Od jakiegoś czasu zastanawialam się, czy to napisać, ale skoro zastałam taki temat to chyba mogę. (Przy okazji będzie to tłumaczyc moją małą aktywność na forum).

Nie od dzis wiadomo, że z całej naszej forumowej bandy jestem jej najmniejszym fanem. Saromaniakiem nigdy nie bylam i nie będę. Z jednej strony powinnam czuć się podle, że zdradzam Sarę z kim popadnie, ale z drugiej nigdy nie składałam jej przysięgi wierności.

Ja bym za nią w ogień skoczyła, ale tylko za Sarą z "Eden", "Timeless" i "La Luny". I może byłby to niezły początek drogi do tego, by pokochać Sarę miłością absolutną, ale niestety natknęłam się na przeszkodę, której nie jestem w stanie pokonać. Płyta "Harem". Co prawda ubóstwiam arabskie klimaty, ale nie takie, jak tam.

Jak chce posłuchać czegoś arabskiego to słucham tego:
http://www.youtube.com/watch?v=NeDCsv6ZrHg (piękne, wspaniałe, cudowne, wyjątkowe, więcej takich poproszę)

albo tego:
http://www.youtube.com/watch?v=4YgoDazrONw&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=dhwdEtO5fJE (Tu bajka rozpoczyna się dopiero od 3.04) W sumie nic dziwnego, że mam sentyment do Króla Islamskiego Popu

A jak już chce kompletnie uciec od wszelkich śladów Zachodu (np. j.ang.) to slucham tego:
http://www.youtube.com/watch?v=EAvlimEYEpQ&feature=related Klasyka. W końcu to Adhan (ew. Azan), nawoływanie do modlitwy. Ale oczywiście jest kilka jego wersji. Inaczej brzmi to u szyitów, inaczej u sunnitów (właśnie ich wersje macie w linku) i zapewne jeszcze inaczej zaśpiewałby to muezin charydżycki. (Od czasu do czasu lubię także posłuchać tradycyjnych recytacji Koranu, do których słuchania nie miałabym serca Was naklaniać, bo zapewne i tak będzie to w Waszych uszach brzmieć, niczym odzieranie kotów ze skóry.)

Dla mnie kultura arabska = kultura islamska. To błąd merytoryczny, ale mam nieznośną tendencję do upraszczania sobie spraw. Dzięki Allahowi, mamy na płycie Sary "The War is Over", albo (choc to już nie interwencja Allaha) "Harem". Ja rozumiem, że ona się tylko inspirowała tymi klimatami, ale po prostu kocham się w konkretach, czyli albo arabskie, albo nie. Zadnych polsrodkow. Poza tym pokochalam tą muzykę arabską, które wychwala Boga, a nie tą do której tańczy się bellydance. Jak mam ochotę na orient w wydaniu rozrywkowym to włączam bollywood.

Do tego dołącza się jeszcze kwestia ideologii od której nawet muzyka nie jest wolna. Na zachodzie świat arabski jest przedstawiany albo jako zdominowany przez mężczyzn świat haremów, albo świat fundamentalnych terrorystów. Ja wiem, sam tytuł płyty wskazuje, jaką częścią tej kultury zainspirowała się Sara. Ale tym samym stała się jedną z wielu. Gdyby kobieta z Zachodu założyla denim, abayę, djellabę, albo chociaż hijab i zaśpiewałaby coś, czym wbiłaby publiczność w ziemię to bym była pełna uznania. A tu Sarah (jak wszyscy) po linii najmniejszego oporu wyskakuje półnaga, co okazuje się trafionym pomysłem. Tylko nie dla mnie. "Harem" znaczy "więzienie", a tu nagle jakaś Europejka przedstawia to niczym raj na ziemi. brrr. raj moze i tak, ale dla mężczyzn. Ale skoro promuje to kobieta to nie dziwię się, że wszyscy moi algierscy znajomi byli co najmniej zniesmaczeni. I trochę mi się od nich udzieliło. Nie czepiałabym się, gdyby na naszej scenie muzycznej artyści inspirowaliby się różnymi aspektami kultury arabskiej. Ale nie, brniemy tylko w tym jednym kierunku, więc już trochę mi się to znudziło. Na tym polu Sarah przegrywa definitywnie np. z Yarą. Ona przynajmniej śpiewa po arabsku i jej utwory mają tą finezję z której sa wyjałowione piosenki Sary.

Podsumowując. Nie twierdzę, że płyta "Harem" jest złem ostatecznym. Większość piosenek z tej płyty wydaje mi się ładna (ale nie piękna) Nie wymagam od Sary, aby zaczęła śpiewać nasheedy (nie znam polskiej nazwy). Po prostu nie przepadam za typowymi haremowymi brzmieniami, a co dopiero za ich cieniem pobrzmiewającym na płytach JEDYNIE inspirowanych nimi. Wiem, że to może wyglądać na szukanie dziury w całym, ale ja jestem przewrażliwiona na tym punkcie. Dla mnie muzułmanie w swoich pieśniach zawarli ducha arabii. Są takie czyste, mistyczne. Przy nich taka płytka Sary wydaje mi się jedynie muskaniem tematu.

Mogę sobie posłuchać "Haremu", ale nie uznam tego za coś pięknego. Wolę zamienić ta płytę na płytę np. Samiego Yusufa, bo ten facet zrewulucjonizował nasheedy i jak go usłyszałam, to szczęką uderzylam o klawiaturę. To się nazywa COŚ. Obok niego haremowa Sarah wypada dość blado. Ładne zdjęcia, ładny głos, widowiskowe show, ale na mnie wrażenia nie zrobil.
Chyba sami przyznacie, ze ktos kto tak łatwo zrezygnowałby jednej z najważniejszych płyt z dorobku swojego idola, nie może zwać się maniakiem.

Zatem ja Saromaniakiem nie jestem.

Ale mam nadzieje, że mnie nie poślecie na stos.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Cassandra dnia Pią 10:48, 04 Wrz 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JohnyG



Dołączył: 07 Lut 2009
Posty: 2276
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pią 15:31, 04 Wrz 2009    Temat postu:

Nikt nikogo nie będzie posyłał na stos.Przecież mamy Demokratyczną Unię Europejską.A ja odpowiem Ci tak Kiarido.Organicznie nie znoszę tych czystych stricte arabskich harmonii i brzmień. Zawsze fascynowała mnie muzyka rockowa inspirowana klasyką,jazzem /pierwsze 3 płyty węgierskiego LGT to najlepszy jazz-rock świata/,oraz muzyką orientalną t.zn. arabską i nie tylko.Dlatego muzyka Sary jest dla mnie wspaniała gdyż zawiera to wszystko czego potrzebuję w muzyce.Przyznam że brzmieniowo najbardziej odpowiada mi orkiestracja w 'Symphony'.Ale to dobrze że mamy różne odczucia. Gdybyśmy się tylko poklepywali po pleckach byłoby mniej ciekawie. Cool Rock ya

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cassandra
Sanchali Naishadha


Dołączył: 17 Lut 2009
Posty: 714
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 19:53, 04 Wrz 2009    Temat postu:

1) Demokracja, jak milo. Fora mają nieznośną tendencję do oligarchizacji

2) Faktycznie, wielostronność Sary jest godna podziwu. A umiejętność łagodzenia ekstremów i tworzenie z (niby?)połśrodków czegos unikalnego może się wielu osobom podobać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Daraena
Dramatic Pervert Soprano


Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 902
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław, okazyjnie Szczecin

PostWysłany: Sob 13:11, 05 Wrz 2009    Temat postu:

Ja właśnie za klimatami stricte arabskimi nie przepadam - Sarah jak dla mnie wyciągnęła z nich tą nutkę zmysłowości, erotyzmu. Stworzyła europejski harem, gdzie kobiety czerpią radość i rozkosz z bycia seksownymi - i to w tym uwielbiam :) Ale że Ty jesteś arabic-orthodox wiem nie od dziś :)

Demokracja? A któż mówił, że na tym forum mamy demokrację? Razz Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cassandra
Sanchali Naishadha


Dołączył: 17 Lut 2009
Posty: 714
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 16:34, 17 Mar 2010    Temat postu:

http://www.youtube.com/watch?v=KzludaeeSgg Całkiem ładny ten teledysk, tylko jak Was znam to pewnie co najmniej dwóch członków tego forum czuje niedosyt, że to nie Sarah zagrała główną rolę w tej jakże subtelnej scenie łóżkowej.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lori
The Phantom Of The Opera


Dołączył: 27 Cze 2007
Posty: 2878
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Stąd

PostWysłany: Śro 17:00, 17 Mar 2010    Temat postu:

Kwadratowy Jak ty nas dobrze znasz! Teledysk pierwsza klasa, ale faktycznie byłoby ciekawiej gdyby Sara tam leżała. No ale nie można mieć wszystkiego. Może w tym nowym filmie będzie jakaś pikantna scenka z Sarą. Cool

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Daraena
Dramatic Pervert Soprano


Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 902
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław, okazyjnie Szczecin

PostWysłany: Śro 18:37, 17 Mar 2010    Temat postu:

To raz... poza tym co to ma być za scena łóżkowa? Zmysłowość zmysłowością, ale tytuł zobowiązuje

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Konrad
Sarahmaniac Fantasia


Dołączył: 04 Lut 2009
Posty: 746
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków

PostWysłany: Śro 22:15, 17 Mar 2010    Temat postu:

Jak chcecie sceny łóżkowej to napiszcie do jakiejś gwiazdy porno, napewno się zgodzi, bo Sary to nie widzę w takiej scenie

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Sarah Brightman Strona Główna -> Dorobek twórczy Sary / Albumy studyjne/Single Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Programosy.
Regulamin